Zgromadzenie Córek Maryi Niepokalanej

Formularz logowania

Strefa użytkownika

Nie pamiętasz hasła? Kliknij
Chcesz stworzyć konto? Kliknij

Przygotuj się do aktu oddania się Maryi

Obraz Matki Bożej bardzo utarł się w dzisiejszych czasach.  Cud przyjścia na świat Boga przez kobietę nie robi już wrażenia...

Maryja jest dla mnie nadzieją, że da się pięknie przeżyć życie. Jest Kimś, do kogo zawsze mogę przyjść, Kto czuwa, by nic mi się nie stało. Pozwoliłam Jej na to. Odkąd szczerze zawierzyłam się Matce Bożej, w wieku 16 lat, moje życie zaczęło się zmieniać na lepsze. Moje oczy zaczęły się otwierać. Czuję, że to Ona prowadzi mnie do Boga, przez życie, szare, trudne, przykre. Czuję, że odmawiając Różaniec, sprawiam Jej radość, towarzysząc myślami w najważniejszych momentach Jej ziemskiego życia. Widzę Jej wielką miłość do Boga, a przez to do człowieka.

Chcę, by mnie prowadziła. Wiem, że to najmądrzejsza, najserdeczniejsza przyjaciółka. Wybrana przez Boga... Obraz Matki Bożej bardzo utarł się w dzisiejszych czasach.  Cud przyjścia na świat Boga przez kobietę nie robi już wrażenia, jest dla większości "zwykłym” dogmatem Kościoła Katolickiego. Jednak jest to coś niezwykłego. Niezwykłe jest już samo to, iż Bóg dał człowiekowi przywilej kreacji nowego człowieka. W tym właśnie przejawia się Miłość Boga, że zechciał stać się jednym z nas... Czy człowiek, który kocha swego psa, chciałby się nim stać? Nie. A zatem, Miłość Boża jest ponad wszystko. I tu, by stać się jednym z nas, Pan Bóg, posługuje się Maryją. Czeka nawet na jej "tak”! To ona uczestniczyła w tym niesamowitym przyjściu, tym delikatnym, prostym, ludzkim... A potem jeszcze Sam Jezus dzieli się Nią z nami... dając nam Ją za Matkę. Czy kobieta, która opiekowała się Synem Bożym, nie byłaby w stanie zaopiekować się człowiekiem? I właśnie, opiekuje się. Z całego serca, Niepokalanego Serca, zależy jej na zbawieniu każdego z nas – na zbawieniu każdego Boskiego marzenia... To Ona zgniotła głowę wężowi: cały czas wyrywa dusze spod panowania zła, chcąc doprowadzić je do pełni, do Swego Syna. Maryja została wybrana by cierpieć wraz z Bogiem. Podczas całej Męki Jezusa, Ona była z Nim duchowo. Wielkie jest wywyższenie kobiety, że Bóg wybrał właśnie kobietę, by współcierpiała z Nim samym... Matce Bożej, naszej Matce, naprawdę na nas zależy. Silna, zdeterminowana w walce, a zarazem czuła, pragnąca szczęścia Boga i człowieka, sama siebie stawiająca niejako z boku całej tej historii świata. Wystarczy się Jej zawierzyć. Szczerze poprosić, by wzięła nasze życie w Swoje ręce i zrobiła z Nim co trzeba. Matka Boża nigdy nie zostawi. Będzie zawsze obecna. Rzuć się w Jej ramiona. W ramiona Tej, z którą Bóg podzielił wszystkie tajemnice, bóle, radości i ciało...

Dominika Majchrowska

Zachęcamy do lektury pozostałych artykułów