Zgromadzenie Córek Maryi Niepokalanej

Formularz logowania

Strefa użytkownika

Nie pamiętasz hasła? Kliknij
Chcesz stworzyć konto? Kliknij

S. Urszula żyje i pomaga dalej....

W tym roku obchodziliśmy już 17. rocznicę śmierci s. Judyty Urszuli Napierskiej.

Uroczystości rocznicowe odbyły się w dzień jej pogrzebu, tj. 8 listopada 2018 r. w Gdańsku przy ul. Strajku Dokerów 9. Wśród zaproszonych gości byli: Ks. Prałat Włodzimierz Zduński - spowiednik s. Urszuli, ks. dr Łukasz Białk - przyszły postulator, M. Róża Kozera, s. Ewelina Kodrzycka – S. Pasterka z Poznania,  Danuta Bąk, Grażyna i Ryszard Kodrzyccy, Teresa i Grzegorz Gradolewscy, Małgorzata i Bogdan Handzel, Daniela Staniszewska i Maria Tatarczuk.

W okolicznościowym kazaniu ks. Włodzimierz podkreślił wielkie nabożeństwo s. Urszuli do Matki Bożej. Powiedział, że ona bardzo Ją kochała. Nawiązał do Piety Michała Anioła w Rzymie. Twarz Maryi jest tam piękna i młoda. Taka była i s. Urszula. Ona zawsze była piękna i młoda, bo była blisko Jezusa. Całe jej zachowanie, wypowiedzi świadczyły o jej bogatej osobowości, teologalnie bogatej osobowości. Każdy kto się z nią spotykał, wie jaka była. "Jak ją odwiedzałem wracałem potężnie naładowany" – podkreślił ks. Zduński. Siostra miała wielką wiarę i wielkie zaufanie Bogu. Współpracowała z darem Bożym także poprzez cierpienie. Cierpienie s. Urszuli było wielkim bogactwem dla Zgromadzenia, które ją przyjęło. Ubogacała je swoje nie tylko poprzez dary duchowe, ale i materialne, przez swoją nieustanną pracę hafciarską. Całe swoje życie poświęciła zagubionym kapłanom. Na koniec ks. Włodzimierz powiedział, że jeśli będzie taka wola Boża, modlimy się, aby była wyniesiona do chwały ołtarzy.

Po Mszy św. odbyło się tradycyjne spotkanie przy stole. Ks. Łukasz mógł osobiście poznać żywych świadków świętości s. Urszuli. Jak zwykle cennymi wspomnieniami dzieliła się s. Ewelina Kodrzycka, wierna przyjaciółka s. Uli. Na zakończenie uroczystości s. Danuta przygotowała zebranym myśli s. Urszuli na jej wizerunku z portretu namalowanego przez Andrzeja Łapińskiego, kuzyna Małgorzaty i Bogdana Handzel z Bydgoszczy.



Zachęcamy do lektury pozostałych artykułów